Ibuprom | Dla Niepokonanych

X

NEVER give up on your dreams !

W tym momencie zapewne nie napiszę nic zaskakującego, ponieważ moją pasją jest taniec. Postaram się jednak udowodnić, że nie jest to spowodowane obecną modą :)

Głosów: 4 473 miejsce w rankingu odsłon profilu: 431
2009-08-18

dlaczego "dla niepokonanych"?

Hmmm. Założyłam to konto na tym serwisie, ponieważ taniec to nie tylko piękne, łatwe choreografie i uśmiechnięci ludzie pod koniec zajęc ;p

Prawda jest taka, że treningi są naprawde bardzo ciężkie, na sali wylewamy pewnie hektolitry potu, czasami zdarzaja sie chwile załamania, łzy :P, ból, kontuzje.

Jeżeli chodzi o mnie to teoretycznie rzecz biorąc nie powinnam tańczyć. W zasadzie to różne były opinie lekarzy, ale główną przyczyną wątpliwości było moje kolano. Miałam robione różne badania, które wykazywały średnio "miłe" dla mnie rzeczy. Jednaknie zrezygnowałam z treningów. Nie mogłam. To było chyba nawet silniejsze odemnie. ktoś już za mnie zdecydował, że bede dalej tańczyć. 

Oczywiscie fakt nie całkiem sprawnego kolana nie był zaletą, jednak nie poddawałam się i na pewno nigdy nie  poddam. Może to brzmi naiwnie ale ja naprawdę wierzyłam, że taniec i zajęcia moga mi pomóc. 

I tak się stało. Na ostatnim badaniu nic nie wykryto, pomimo tego że "wcześniejsze" choroby i zmiany uznawane były za nieodwracalne:) Czyli jednak wiara czyni cuda.

No nie tak do końca, bo kolano jest trochę słabsze i optycznie różni się od drugiego. Ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni. ;-))

Cieszę się tym co mam, tym że trafiłam na zajęcia taneczne, tymi wspomnieniami które mam dzięki tańcu. I nie mogę się doczekać tego LA ;))  

2009-08-18

Los Angeles

Teraz wytłumaczę sie z mojego marzenia:) Otóż chciałabym polecieć do Los Angeles, nie ze względów turystycznych, ale po to by móc szkolić się w szkołach takich jak Debbie Reynolds Studio, Millenium Dance Complex czy The Edge. Są to szkoły tańca,  w których uczą naprawde najlepsi na świecie. Co roku w wakacje zjeżdza się tam cały taneczny świat, aby się rozwijać, a pozniej przekazywać to czego się tam nauczyli w swoich krajach i studiach. Nauczycielami w L.A są tancerze wystepujący w teledyskach czy trasach koncertowych m.in. Britney Spears. PussyCatDolls, Michaela Jacksona (na trasie koncertowej do której niestety nie doszło..), Janet Jackson, Justina Timberlake, Ciary, Keri Hilson. Tancerze grający w takich filmach jak: You got served, step up,step up 2 czy step up 3. Oraz bohaterowie reality show telewizji MTV "Dancelife".

Niestety nie jest to tania "wycieczka". Dlategoposzukuje możliwości spełniania mojego marzenia.. :)

2009-08-18

<3

Wracając do tańca;d

Żeby nie było, że dużo piszę i gadam, a mało robie to napisze kilka rzeczy o sobie.

Tak więc na 'poważniej' zaczęłam tańczyć,  a raczej trenować taniec na początku 2006 roku.  Nie traktowałam tego jednak jako swojej największej pasji, ponieważ równocześnie trenowałam tenisa. Jednak kontuzja ramienia uniemożliwiła mi grę, dlatego od tamtej pory (z przerwą na wyleczenie kontuzji) skupiłam się już wyłącznie na tańcu. Chodziłam na zajęcia oraz sporadycznie na warsztaty, jak miałam fundusze bo to nie jest naprawde tania pasja. Oczywiscie mówie o tym, jeśli komus zalezy na czyms wiecej, niż tylko na umiejetnosci tanczenia na imprezach;)

Przełomowym momentem były warsztaty w marcu 2008 roku, kiedy to przyjechał do Polski choreograf z Los Angeles, nauczyciel w jednej z najlepszych szkół na świecie - Lee Daniel. Były to warsztaty, które opłaciłam za pierwsze zarobione przez siebie (naprawde cięzko) pieniadze. Od tamtej pory staram sie podwójnie, potrójnie na zajęciach. Odkryłam tez, że wiele choreografów wstawia swoje choreografie na youtube. Zaczęłam oglądać naprawde mnóstwo filmików, gdzie moglam zaobserwować prawdziwych wymiataczy z LA. Zapewniam was, że takie 'podglądanie' jest TAKĄ motywacją, jak żadna inna. 

Zaczęłam się uczyć niektórych (wyraźnych) chorełek z YT. Probowałam. :D

Od tego momentu moje życie kreci się tylko wokół tańca. Moje wakacje składaja się z "obozu tanecznego" a reszta z zarabiania na kolejne warsztaty i zajęcia ;) 

Jeżeli mam byc szczera to nigdy mi osobiście nie podobało się jak tańcze. Jestem bardzo krytyczna wobec siebie i chyba za mało w siebie wierzę. Staram sie ale jak wiadomo nie jest to takie łatwe:P

 Jeżeli chodzi o moje "sukcesy", te dla mnie najważniejsze, to jednym z nich jest dostanie się do grupy jednej z najlepszych polskich choreografek, a drugim wyróżnienie mnie przez jednego z najlepszych tancerzy na świecie z L.A :)

(nie chcę tu mówić konkretnymi nazwami "żeby nie było")

:)

2009-08-18

:)

Korzystając z dzisiejszej weny (:D) napiszę jeszcze za co tak bardzo uwielbiam taniec.

 Po pierwsze za to, że można stać się innym człowiekiem. Nie tylko tańcząc choreografię, czy freestyle'ując. Dokładniej chodzi mi o to, że można zyskać pewność siebie, nauczyć się funkcjonować i współpracować z innymi ludzmi oraz przede wszystkim dzielić się wspólną pasją! ;)

Po drugie za to, że dzięki choreografii oraz dobrym tancerzom można opowiedzieć pewną historię oraz dotknąć i zawładnąć emocjami i uczuciami ludzi. Może dla 'niewtajemniczonych' wydaje to się mało prawdopodobne, jednak taka jest prawda.

Jako przykład daję tutaj choreografię amerykańskiej edycji 'So You Think You Can Dance'

Chodzi w niej o uzależnienie. Chłopak wciela się w rolę 'rzeczy', od której jest uzależniona dziewczyna.

http://www.youtube.com/watch?v=OtgqptpPETE

(taniec zaczyna sie ok. 1:00. POLECAM, na prawdę!)

2009-08-18

pasja = powietrze ?

Jeżeli chodzi o mój stosunek do mojej największej miłości życia czyli tańca ;-), jest on taki, że myślę ze taniec jest dla mnie obecnie troche jak powietrze. Jestem po prostu najzwyczajniej w świecie uzależniona.

Kiedyś pewien (mądry ;D) człowiek na warsztatach tanecznych  powiedział, że my, czestnicy, tancerze, jesteśmy wybrańcami. Bo zostaliśmy pobłogosławieni przez Boga pasją i miłością. A nie każdy czegoś takiego doświadczył. Wtedy, byłam młodsza i głupsza ;), wydało mi się to odrobine śmieszne i oczywiscie zgadzałam się z tym ale uważałam, że zostały użyte zbyt 'wielkie' słowa.

Teraz po pewnym czasie wiem, że nie zostały one nawet troche powiedziane na wyrost. 

Po pewnym czasie zdałam sobie sprawę, że jestem bardzo, tak bardzo wdzięczna "temu Komuś, kimkolwiek on jest" że trafiłam kiedyś na pewnych ludzi i zaraziłam się tą miłością.

Naprawdę, nie wyobrażam sobie życia bez tańca. I jeżeli mam być szczera to nie umiem sobie nawet wyobrazić bez tego życia. Zabrzmi to trochę egoistycznie, ale mimo że szanuje i podziwiam pasje innych ludzi to nie wiem w jaki sposób ludzie mogą żyć bez tańca ;)

Pewnie brzmi to jakbym chciała swoimi słowami napisać piękne cytaty o tańcu, które w dzisiejszych czasach są wklejane na różne portale przez ludzi którzy nawet nie zdają sobie sprawy o czym w nich mowa.

Nikomu nie udowodnię tutaj pewnie i nie przekonam, że jest inaczej.

Ja sama wiem, jak jest. Chcę tylko podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami :)

2009-08-18

.Na.początek.

Na samym początku chcę powiedzieć, że zdaje sobie sprawę, że moja pasja jest ostatnio dosyc "modna". Przez programy typy 'taniec z gwiazdami' czy 'you can dance' taniec stał się bardzo popularny szczeóglnie wsród młodzieży. Często bywa tak, że o tańcu jako o pasji mówi się obecnie dla tzw. lansu ;))

Moim celem jest pokazanie, że taniec to coś co kocham  nie dlatego, że kazdy tak mówi. tylko jest to coś bez czego naprawdę nie mogłabym żyć. 

Brzmi to trochę banalnie, ale taka jest prawda :)

Pozdrawiam wszystkich ludzi, którzy maja pasję i nie boją się ryzykować, by spełniać swoje marzenia :)

O mnie

kejdzers

kejdzers
Marzenie:

Wyjazd do Los Angeles, gdzie znajdują się najlepsze szkoły tańca na świecie. Możliwość brania tam lekcji od najlepszych choreografów !!

Tagi:

taniec marzenie szkolenia pasja los angeles LA

Adres bloga:
http://kejdzers.dlaniepokonanych.pl/ Kopiuj i rozsyłaj znajomym.

Zobacz inne blogi